1 kieliszek brandy, rumu lub wódki marmolada truskawkowa albo wiśniowa lub krem garść posiekanych orzechów (włoskie lub arachidowe)
10 dag kolorowych gotowych marmoladek
oba rodzaje mąki przesiać razem z proszkiem do pieczenia. cukier utrzeć z zimną wodą na jednolitą masę, następnie dodać sok z cytryny, wbić kolejno sześć żółtek, a następnie, stale ucierając, po łyżce dodawać mąkę. białka ubić na jednolitą pianę ze szczyptą soli i delikatnie wymieszać z ciastem. przełożyć do natłuszczonej i wysypanej tartą bułką tortownicy i wstawić do nagrzanego piekarnika (180°c), a gdy ciasto podrośnie, zwiększyć temperaturę do 200-210°c i upiec na złoty kolor. ostudzony tort przekroić poprzecznie na trzy części i każdą nasączyć syropem z alkoholu i mocnej herbaty. pierwszy blat posmarować kwaskowatym dżemem lub galaretką (babcia używała konfitur żurawinowych, ale nadaje się też dżem z czarnej porzeczki), przykryć kolejnym blatem i posmarować połową kremu i wreszcie na wierzchu ułożyć ostatni blat. pozostałym kremem posmarować wierzch i boki tortu, posypać posiekanymi orzechami i przybrać pokrojonymi w paseczki gotowymi zelkami.